Trwa właśnie w Poznaniu mecz Ekstraklasy pomiędzy Lechem a Legią. Kibice Lecha ( znani z okazywania patriotyzmu ) wywiesili wielki napis za jedną z bramek "Niespełnione rządu obietnice =  temat zastępczy kibice". Jest to odpowiedź kibiców (chyba najlepszych w Polsce) Lecha Poznań na akcję medialno-rządową przeciwko środowiskom kibicowskim w Polsce.

Zwrócić chciałbym tu jeszcze uwagę, że cała kampania antykibicowska lub antykibolowksa jak kto woli, nie ma na celu zwalczania tylko bandytyzmu. Bandytyzm na masową skalę z boisk Ekstraklasy praktycznie zniknął - mam tu na myśli największe kluby. Oczywiście zdarzają się przypadki chuligaństwa. Jednak nijak można je porównać do tego co działo się w Polsce na przełomie lat 80 czy 90tych, gdzie dochodziło to reguarnych bitew na stadionach czy poza nimi.

Czy tamat kibiców jest tylko tematem zastępczym?

Wysunąłbym tezę, że kampania antykibicowska ma głębsze podłoże. Środowiska kibicowskie krzewią wśród młodych ludzi patriotyzm, ten lokalny i ogólnonarodowy. Przypomnieć tu trzeba chociażby o Marszu Zwycięstwa zorganizowanego przez kibiców Lecha Poznań w rocznicę zakończenia  Powstania Wielkopolskiego (poniżej link). Wiele klubów ma piękną przedwojenną tradycję, nierozerwalnie związaną z patriotyzmem, która wciąż jest kultywowana.....

Tymczasem trwa walka szeroko rozumianego środowiska związanego z Gazetą Wyborczą - nazwałbym je "grupą kreującą rzeczywistość medialna w Polsce" - o rząd dusz, tych młodych dusz. 

Wizja kreowana przez tę grupę najlepiej przedstawiają słowa Elżbiety Zapendowskiej z jednego programów młodzieżowych: " jakieś bogoojczyźniane, takie patriotyzmy, to jest coś okropnego".

Poniżej także link do eventu z ostatniego meczu na stadionie Legii Warszawa:

 

http://www.youtube.com/watch?v=sNWuaIt47Rg

http://www.lechpoznan.net/news-7814.html